"Najbardziej niepokoi mnie to, że niektórzy mówią <jesteśmy zmęczeni Afganistanem, myślimy o wycofaniu się>" - oświadczył Bush pytany o rolę NATO i Australii w Afganistanie.

"Moim celem jest pomóc sojusznikom w znalezieniu zadania, które będą mogli bez trudu wypełnić, i przekonać ich, że zanim doświadczenie demokracji zadziała w Afganistanie, potrzeba czasu" - oświadczył Bush. I podziękował za wkład w misji Brytyjczykom, Kanadyjczykom, Duńczykom, Australijczykom i "innym krajom".

Prezydent Bush przyznał również, że nie jest zadowolony z sytuacji, jaka ma miejsce w Iraku. Zapowiedział, że będzie naciskał na władze tego kraju, by doprowadziły do pojednania narodowego. Chodzi m.in. o przyjęcie ustaw w sprawie podziału dochodów z ropy naftowej i przywrócenie do funkcji publicznych byłych członków partii Baas Saddama Husajna.