Cały Stambuł zadrżał w posadach. Najpierw eksplodował budynek, w którym nielegalnie produkowano sztuczne ognie. Potem ruszyło domino. Budynek zawalił się, a okolicą wstrząsały kolejne eksplozje. Do tego wybuchł pożar. Co najmniej 20 osób zginęło, ponad sto jest rannych.
Wszystko przez nielegalną wytwórnię sztucznych ogni. To właśnie tam eksplodowały źle zabezpieczone fajerwerki. Kolejnych wybuchów nie dało się powstrzymać.
Budynek, w którym mieściła się także fabryka ubrań, zaczął się walić. Przerażeni ludzie uciekli na ulicę. Jednak eksplozje trwały, a fragmenty gruzu leciały we wszystkie strony.
Wybuchy zniszczyły wiele zaparkowanych w okolicy aut, a także sąsiednie budynki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl