Amerykańscy sportowcy pojadą na igrzyska do Pekinu po medale i... z własnym jedzeniem. Nie chodzi o to, że działacze olimpijscy z USA boją się o zdrowie swoich podopiecznych. Chcą uniknąć oskarżeń o stosowanie nielegalnych środków. Według nich chińskie kurczaki zawierają dużo sterydów.
Dlatego do wioski olimpijskiej będą przylatywały specjalne transporty jedzenia i przypraw dla amerykańskich sportowców - napisał blog zczuba.pl. Tak, żeby nie okazało się, że jakiś sportowiec wygrał dzięki "dopalaczom" z kurczaka.
Ostatnio w amerykańskim sporcie jest bardzo głośno o przypadkach dopingu. Pojawiły się nawet opinie, że to co działo się w NRD to tylko "dopingowe przedszkole" w porównaniu z tym co obecnie dzieje się w USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|