Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiecki turysta cztery dni leżał pod gruzami

17 maja 2008, 08:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
O niesamowitym szczęściu może mówić niemiecki turysta, którego żywego po pięciu dniach wydobyli spod gruzów chińscy ratownicy w okręgu Wenchuan. To właśnie tam było epicentrum trzęsienia ziemi, które miało siłę blisko 8 stopni w skali Richtera. W kataklizmie zginęło przynajmniej 29 tysięcy ludzi. Szacuje się jednak, że ofiar może być nawet 50 tysięcy.

Chińskie media informują również o 10-letniej dziewczynce, uratowanej w piątek wieczorem po 100 godzinach spędzonych w rumowisku szkoły, również w regionie Wenchuan. Cztery dni po trzęsieniu ziemi służbom ratunkowym udało się wydobyć z gruzów 163 żywych ludzi.

Według najnowszych danych przez trzęsienie ziemi zginęło 29 tysięcy osób, a blisko 5 milionów straciło dach nad głową.

Trzęsienie ziemi o sile 7,9 stopni Richtera było najtragiczniejszą katastrofą sejsmiczną w Chinach od 32 lat. W 1976 roku od wstrząsów w mieście Tangshan w prowincji Hebei, na północy kraju, zginęło według oficjalnych danych około 250 tysięcy osób.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj