O niesamowitym szczęściu może mówić niemiecki turysta, którego żywego po pięciu dniach wydobyli spod gruzów chińscy ratownicy w okręgu Wenchuan. To właśnie tam było epicentrum trzęsienia ziemi, które miało siłę blisko 8 stopni w skali Richtera. W kataklizmie zginęło przynajmniej 29 tysięcy ludzi. Szacuje się jednak, że ofiar może być nawet 50 tysięcy.
Chińskie media informują również o 10-letniej dziewczynce, uratowanej w piątek wieczorem po 100 godzinach spędzonych w rumowisku szkoły, również w regionie Wenchuan. Cztery dni po trzęsieniu ziemi służbom ratunkowym udało się wydobyć z gruzów 163 żywych ludzi.
Według najnowszych danych przez trzęsienie ziemi zginęło 29 tysięcy osób, a blisko 5 milionów straciło dach nad głową.
Trzęsienie ziemi o sile 7,9 stopni Richtera było najtragiczniejszą katastrofą sejsmiczną w Chinach od 32 lat. W 1976 roku od wstrząsów w mieście Tangshan w prowincji Hebei, na północy kraju, zginęło według oficjalnych danych około 250 tysięcy osób.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|