Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemiec wywołał alarm, by zdążyć na samolot

12 czerwca 2008, 17:45
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Pewien niemiecki turysta to prawdziwy geniusz intelektu. Nie chciał się spóźnić na samolot, więc zadzwonił na lotnisko w Weronie, i powiedział, że w maszynie... jest bomba. Telefonował jednak z własnej komórki, więc policja namierzyła go bez żadnych problemów.

Zaalarmowani telefonem pracownicy lotniska jak zwykle w takich wypadkach zamknęli port i zaczęli szukać ładunku. Na szczęście żadnej bomby nie było.

Policjanci szybklo złapali tego, który ogłosił alarm. Okazało się, że to niemiecki turysta. Nie chciał spóźnić się na samolot, wpadł więc na pomysł, by opóźnić lot alarmem bombowym. Może jednak na następny samolot do domu poczekać długo, bo za fałszywy alarm może spędzić nawet rok w więzieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj