Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolejne protesty w USA. Tłum klęczał przed Białym Domem [WIDEO]

3 czerwca 2020, 07:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Protest przed Białym Domem
PAP
Przed Białym Domem we wtorek w dalszym ciągu trwały protesty przeciwko brutalności policji. Demonstrujący w antyrasistowskim geście klękali na jedno kolano lub podnosili ręce do góry z okrzykiem: "Nie strzelać". Niektórzy mieli maseczki z napisem: "Nie mogę oddychać".

Przed siedzibą prezydenta USA zgromadziło się około 1000 osób. Dostęp do parku Lafayette'a ogrodzono wysokim na ponad dwa metry płotem. W okolicy niemal wszystkie okna zabite są deskami; sklepy są zamknięte.

Tłum, głównie młodych ludzi, wznosił antyprezydenckie i antypolicyjne hasła. Demonstranci wzywali funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa po drugiej stronie ogrodzenia, by przeszli na ich stronę.  - wołał jeden z nich.

W antyrasistowskim geście tłum klękał. Zapoczątkował go zawodnik futbolu amerykańskiego Collin Kaepernick, który podczas przedmeczowych hymnów w ramach sprzeciwu wobec rasizmu i brutalności policji klękał na jedno kolano. Gest ten nabrał jeszcze większej symboliki po śmierci George'a Floyda, który zmarł wskutek przyduszenia przez policjanta kolanem.

Protestujący podnosili też ręce do góry, wznosząc okrzyk: "Nie strzelać".

Niektórzy z demonstrujących mieli maseczki z napisem: "Nie mogę oddychać". Na miejscu można je było kupić za 20 USD. Te słowa, wypowiedziane przez pododuszanego Floyda, stały się jednym z głównych haseł ogólnonarodowego protestu.

Po poniedziałkowej deklaracji Trumpa o zmobilizowaniu wojska siły bezpieczeństwa wymogły w nocy z poniedziałku na wtorek godzinę policyjną, zaprowadzając spokój na ulicach w centrum amerykańskiej stolicy.

W Waszyngtonie od godz. 19 (1 w nocy w środę w Polsce) ponownie zacznie obowiązywać godzina policyjna. Będzie to trzecia z kolei noc z takim rozporządzeniem.

Nad ranem czasu polskiego protest przed Białym Domem osłabł. Wielu demonstrujących w nocy z wtorku na środę wróciło do domów.

Ulice w centrum amerykańskiej stolicy są już niemal puste, na skrzyżowaniach rozlokowano służby bezpieczeństwa, w tym m.in. agentów FBI (Federalnego Biura Śledczego). Mieszkańcy Waszyngtonu stosują się do godziny policyjnej. Nad miastem lata jedynie kilka policyjnych śmigłowców.

Gwardia Narodowa w Waszyngtonie zarządziła śledztwo ws. niskich przelotów śmigłowców wojskowych w nocy z poniedziałku na wtorek. Kilkukrotnie zniżyły się nisko nad tłumem, by go rozproszyć.

W okolice amerykańskiej stolicy skierowano ok. 1,6 tys. żołnierzy - poinformował we wtorek rzecznik Pentagonu Rath Hoffman. Przyznał, że są oni w stanie gotowości, ale nie uczestniczą w operacjach służb bezpieczeństwa w amerykańskiej stolicy.

Noc z wtorku na środę przebiegała niespokojnie w Nowym Jorku, skąd napływają doniesienia o starciach demonstrujących z policją oraz plądrowaniu sklepów. Demonstracje trwają także na Zachodnim Wybrzeżu. Lokalna prasa donosi, że w Los Angeles od piątku zatrzymano już łącznie ok. 2,5 tys. osób.

W trakcie zamieszek w Saint Louis we wtorek zastrzelony został 77-letni emerytowany afroamerykański policjant.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj