47-letni Hong uniknie śmierci dzięki... trzęsieniu ziemi. To jeden z setek skazańców, których chińskie władzy postanowiły nagrodzić za postawę podczas akcji ratunkowej. Nie tylko nie będzie wykonana kara śmieci, jaką dostał za morderstwo sprzed 17 lat. Więzień wyjdzie na wolność. Bo nie uciekł i pomagał innym, gdy waliły się mury.
Do swoich domów wróciło w sumie ośmiu więźniów. Ponad 400 innym zmniejszono kary, a ponad 600 będzie miało ułatwione zadanie, jeśli będą chceili starać się o przedterminowe zwolnienie. To nie efekt amnestii ogłoszonej przez chińskie władze, a nagroda za pomoc w akcji ratunkowej po trzęsieniu ziemi w prownicji Syczuan. W trakcie tego kataklizmu zginęło oficjalnie blisko 70 tysięcy osób.
Honga trzęsienie zaskoczyło podczas popołudniowej drzemki w celi. Kiedy ziemia zaczęła drżeć, większość skazanych uciekła z budynku więzienia, ale on został, by pomóc niepełnosprawnemu koledze przejść w bezpieczniejsze miejsce. Mimo iż wiedział, że dach budynku może w każdej chwili zwalić mu się na głowę. Potem pomagał w akcji ratunkowej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|