Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Bush pojedzie na igrzyska

4 lipca 2008, 04:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ani premier Tusk, ani prezydent Kaczyński nie wybierają się do Pekinu na ceremonię otwarcia igrzysk olimpijskich. Polskim liderom nie podoba się łamanie praw człowieka przez Chińczyków. Ale prezydent Bush sądzi, że trzeba o tym porozmawiać na miejscu. I przy okazji obejrzeć igrzyska.

Biały Dom stara się całą sprawę rozegrać bardzo delikatnie. Z jednej strony nie chce pokazać, że to jednoznaczny wyraz poparcia dla Chin. Z drugiej - nie chce Pekinu zbyt ostro krytykować. Wyjazd Busha jest więc pokazany jako przede wszystkim wyprawa kibica, a nie prezydenta najpotężniejszego kraju na świecie.

"Prezydent uważa, że pojedzie do Chin przede wszystkim po to, aby wspierać naszych sportowców" - powiedziała rzeczniczka Białego Domu Dana Perino.

Ale Waszyngton podkreśla, że poza kibicowaniem czekają go jeszcze poważne rozmowy. Bush ma porozmawiać o prawach człowieka i swobód religijnych z prezydentem Chin Hu Jintao. Oprócz Chin odwiedzi także Koreę Południową i Tajlandię.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj