Aleksiej Nawalny nie przyznał się do winy. Twierdzi, że sprawa jest sfingowana i że stoją za nią media zbliżone do Kremla.

Reklama

Według rosyjskiego Komitetu Śledczego Nawalny opublikował komentarz w mediach społecznościowych, w którym "świadomie zawarto kłamliwe twierdzenia", znieważające 93-letniego weterana. Opozycjonista skomentował spot, nazywając osoby, które w nim wystąpiły "sprzedajnymi lokajami", "hańbą kraju" i "zdrajcami".

Nawalny stanął przed rosyjskim sądem drugi raz w tym tygodniu. We wtorek (2.02) sąd zadecydował o odwieszeniu jego kary pozbawienia wolności. Opozycjonista ma spędzić dwa lata i osiem miesięcy w kolonii karnej.