Izraelski ekspert przedstawia trzy scenariusze rosyjskiej interwencji. Według pierwszego z nich Rosja oficjalnie wkracza do Donbasu, ale do walki ruszają tylko oddziały samozwańczych republik. - pisze Lewin.
Drugi scenariusz to utworzenie przez Rosję "kotłów" i wysadzenie desantu na południu Ukrainy. - podkreśla analityk.
Donbas przyczółkiem dla Rosji
- kontynuuje.
Scenariusz trzeci, który "Fokus" określa jako "fantastyczny", zakłada atak Rosji na wszystkich frontach. - ocenia ekspert. - dodaje Lewin.
Rosja sięgnie po Iskandery?
- uważa analityk. Nie wyklucza, że w tym przypadku mogłyby być wykorzystane m.in. Iskandery.
Jak podał ukraiński wywiad wojskowy, według stanu z początku marca przy granicy ukraińskiej rozlokowane były siły zbrojne Rosji w składzie dwóch armii sił powietrznych, obrony powietrznej oraz Floty Czarnomorskiej, a w stanie gotowości było 28 batalionowych grup taktycznych na orłowsko-woroneskim, dońskim i krymskim kierunku operacyjnym. Łącznie rozlokowanych było 89 tys. osób.
Wywiad twierdzi, że orientacyjnie zakończenie rozlokowywania rosyjskich sił i sprzętu w pobliżu granicy z Ukrainą i na zaanektowanym Krymie oczekiwane jest na 20 kwietnia, a łączna liczba składu osobowego do tej daty powinna się zwiększyć do 110 tys. osób.