Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Czadu zginął na froncie zaraz po wygranych wyborach

20 kwietnia 2021, 13:23
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Idriss Deby
<p>Idriss Deby</p>/Shutterstock
Idriss Eby wygrał po raz szósty wybory w Czadzie. Pojechał więc odwiedzić na froncie żołnierzy, walczących z rebeliantami. I tam zginął po ataku rebeliantów

- powiedział rzecznik armii Czadu, generał Azem Bermandoa Agouna - donosi al-Jazeera. Idriss Eby postanowił uczcić swoje kolejne zwycięstwo wyborcze - był prezydentem po udanym zamachu stanu w 1990 - i pojechał na front odwiedzić żołnierzy. Tam trafił na ofensywę rebeliantów z "Frontu dla Zmiany i Zgody w Czadzie" i zginął w ataku.

Śmierć prezydenta wywołała kontrofensywę sił rządowych. Według wojska zabito ponad 300 bojowników, a 150 wzięto do niewoli. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Al-Dżazira
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj