W mieście Eskilstuna, 90 km na wschód od Sztokholmu, doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek do 20 podpaleń w ciągu dwóch godzin. Koktajl Mołotowa został rzucony m.in. w budynek policji. Zatrzymano trzech 20-letnich mężczyzn, skazanych wcześniej za przestępstwa narkotykowe.
- stwierdził rzecznik policji Thomas Agnevik.
Policja najpierw otrzymała zgłoszenie o uzbrojonym mężczyźnie w Torshaella pod Eskilstuną. Gdy pojechali tam funkcjonariusze, w samej Eskilstunie zaczęto podpalać samochody, autobusy oraz elewacje budynków. Atak został skierowany także w komisariat policji. Zniszczono samochód do przewożenia policyjnych psów, pozostałe radiowozy polano benzyną. Aby opanować sytuację do Eskilstuny wezwano posiłki z innych miast Szwecji.
Według jednej z wersji śledztwa informacja o mężczyźnie z bronią była fałszywym alarmem, aby odwrócić uwagę policji.
Położone nad jeziorem Melar miasto Eskilstuna ma 70 tys. mieszkańców.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|