Kwestia integracji Ukrainy z Unią Europejską to główny temat wizyty premier Julii Tymoszenko w Szwecji - kraju, który podobnie jak Polska sprzyja Kijowowi w jego planach wobec Brukseli. „Żelazna Julia” liczy, że do końca 2009 roku uda się zamknąć negocjacje stowarzyszeniowe i jesienią przyszłego roku podpisane zostanie porozumienie o partnerstwie i wejściu Ukrainy do strefy wolnego handlu.
Wtedy rotacyjną prezydencję w UE sprawować będzie właśnie Szwecja, popierająca europejskie ambicje Kijowa. "Polityka <wschodniego partnerstwa>, sponsorowana przez Polskę i Szwecję, jest lepsza niż tradycyjna polityka sąsiedztwa, niesie za sobą więcej korzyści" - mówiła premier Ukrainy przed wejściem do samolotu do Sztokholmu.
"Mam nadzieję, że z poparciem Szwecji uda się dokończyć negocjacje" - dodała. Ukraińcy mają nadzieję, że za umową o stowarzyszeniu pójdzie dalsza integracja. Przeciwne temu są niektóre kraje Unii, m.in. Niemcy i Francja, które uważają, że ze względu na niestabilność polityczną na Ukrainie, rozszerzenie UE na wschód w bliskiej perspektywie jest niemożliwe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|