Według Bydena szwedzkie wojsko "dostosowało gotowość do panującej sytuacji". - zapewnił głównodowodzący szwedzką armią.
Byden przypomniał, że w 2015 roku parlament Szwecji zdecydował o przywróceniu obecności wojska na Gotlandii, strategicznie położonej wyspie w południowo-wschodniej części kraju. Wysyłano tam dodatkowe oddziały w związku z ćwiczeniami Rosji. Teraz może być podobnie.
"Musimy być gotowi"
- podkreślił.
Jak wymienił Byden, oprócz personalnego wzmocnienia, nasilone zostały działania wywiadowcze, monitoring Bałtyku i przestrzeni powietrznej. Przygotowanie sił powietrznych na wypadek incydentu jest w toku.
"Dagens Nyheter" przypomina, że w 2013 roku w okresie świąt wielkanocnych rosyjskie bombowce przeprowadziły symulację ataków z bronią atomową na szwedzkie cele na północ od Gotlandii. Wówczas żaden ze szwedzkich myśliwców Gripen nie wystartował, aby odstraszyć Rosjan.
- zapewnił Byden.
Spotkania z dowództwem obrony USA
Szef sztabu szwedzkiej armii w ostatnich dniach uczestniczył w spotkaniach z dowództwem obrony USA.
- zaznacza gazeta.
Minister obrony Szwecji Peter Hultqvist rosyjskie żądania wobec NATO określił jako "całkowicie niemożliwe do zaakceptowania". - podkreślił Hultqvist.
Szwecja nie należy do NATO, ale współpracuje z Sojuszem oraz z krajami nordyckimi, w tym przede wszystkim z Finlandią.