Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedterminowe wybory parlamentarne w Portugalii

30 stycznia 2022, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Głosowanie
<p>Głosowanie</p>/Shutterstock
W niedzielę o godz. 8. (godz. 9. w Polsce) w Portugalii rozpoczęły się przedterminowe wybory do liczącego 230 posłów Zgromadzenia Republiki, jednoizbowego parlamentu. Głosowanie zakończy się o godz. 20 i jak wskazują sondaże nie zapewni Portugalczykom większościowego rządu.

Do wyborów dopuszczona została największa od 1975 r. liczba obywateli - ponad 10,8 mln, wśród których są osoby rezydujące poza granicami kraju.

Zgodnie z sondażami, frekwencja powinna przekroczyć 50 proc., choć komentatorzy przypominają, że w ostatnich latach wyraźnie spadała liczba uczestników wyborów w Portugalii. Odnotowują, że w wyborach prezydenckich w 2021 r. wzięło udział niespełna 40 proc. osób uprawnionych do głosowania.

Żadne ugrupowanie nie uzyska poparcia wystarczającego do stworzenia rządu

Jeśli wierzyć ostatnim sondażom, żadne ugrupowanie nie uzyska wystarczającego poparcia do stworzenia rządu cieszącego się zaufaniem większości Zgromadzenia Republiki. Sytuacja taka utrzymuje się od 2015 r.

Według czwartkowego badania ICS/ISCTE wybory nieznacznie wygra Partia Socjalistyczna (PS) premiera Antonio Costy. To centrolewicowe ugrupowanie może liczyć na 35 proc. poparcia, co przełożyłoby się na 92 do 106 mandatów w 230-osobowym parlamencie.

Drugie miejsce przypadło centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD) Ruiego Rio. Z poparciem 33 proc. głosujących mogłaby ona zapewnić sobie w izbie od 87 do 101 miejsc.

Zgodnie z sondażem, o trzecie miejsce powalczą konserwatywna partia Chega, Inicjatywa Liberalna (IL) oraz oparta o wyborczy sojusz komunistów i Zielonych Unitarna Koalicja Demokratyczna (CDU). Każde z tych ugrupowań, według badania, może liczyć na 6 proc. poparcia, co przełożyłoby się na 7-13 mandatów.

Głosowanie w czasach pandemii

Z powodu utrzymującej się od grudnia wysokiej liczby zakażeń koronawirusem portugalska komisja wyborcza uruchomiła lokale wyborcze na jeden dzień 22 stycznia, aby uniknąć tłoku przy urnach w niedzielę. Szacuje się, że z możliwości wcześniejszego oddania głosu skorzystało blisko 300 tys. obywateli.

Jednym z wcześniej głosujących był zamieszkujący lizbońską dzielnicę Lumiar 45-letni Antonio Fonseca. W rozmowie z PAP przyznał, że udał się tydzień wcześniej do lokalu wyborczego z obawy o możliwość zakażenia podczas niedzielnego oczekiwania w tłumie wyborców.

- powiedział Fonseca.

Mieszkaniec stolicy wskazał, że trudność w przewidzeniu frekwencji wyborczej wynika z faktu, że w ponad 10-milionowej Portugalii objętych kwarantanną jest ponad 1 mln osób.

Portugalska państwowa komisja wyborcza zgodziła się na udział w głosowaniu osób zainfekowanych koronawirusem oraz pozostających na kwarantannie po kontakcie z osoba zakażoną. Zaleciła jednak, aby osoby te pojawiły się w lokalach wyborczych podczas ostatniej godziny głosowania, a także aby przyniosły ze sobą długopisy.

Niedzielne głosowanie, to przedterminowe wybory, do których doszło w efekcie rozwiązania przez prezydenta Marcelo Rebelo de Sousę Zgromadzenia Republiki z powodu odrzucenia przez parlament 27 października 2021 r. projektu budżetu rządu Costy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj