Dwóch dziennikarzy RSF, Arnaud Froger i Patrick Chauvel, poszukiwało od 24 maja do 3 czerwca dowodów i wskazówek w pobliżu miejsca śmierci Łewina w lesie na północ od Kijowa. Jak wynika ze śledztwa, Łewin oraz jego przyjaciel, żołnierz Ołeksij Czernyszow, zostali zamordowani z zimną krwią przez rosyjskich żołnierzy.
40-letni Łewin był doświadczonym fotoreporterem i dokumentalistą, współpracującym m.in. z agencjami Reuters i Associated Press, a także BBC, turecką korporacją medialną TRT World i ukraińską telewizją internetową Hromadske. Kiedy Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę (24 lutego), dziennikarz skontaktował się z grupą żołnierzy, których poznał w czasie relacjonowania konfliktu w Donbasie w 2014 roku. - napisała RSF na swojej stronie internetowej.
Zdeterminowany, by odzyskać zdjęcia z drona
Dziennikarze odtworzyli wydarzenia na podstawie zebranych informacji. 10 marca Łewin stracił swojego drona w lesie niedaleko miejscowości Moszczun w obwodzie kijowskim, próbując udokumentować rosyjską inwazję. Kiedy powrócił do lasu trzy dni później, byli tam już żołnierze wroga. Zaginął 13 marca, a jego ciało odnaleziono 1 kwietnia niedaleko wsi Huta Meżyhirska.
=- napisała RSF.
"Zapłacili życiem za walkę o rzetelne informacje"
Reporterzy RSF zdołali zlokalizować miejsce zbrodni. Odnaleziono kilka pocisków i dokumenty tożsamości należące do Czernyszowa, a także zidentyfikowano 14 śladów po strzałach wymierzonych w ich samochód. Odkryto także kilka przedmiotów, na których mogą znajdować się ślady DNA, wskazujące na obecność rosyjskich żołnierzy bardzo blisko miejsca zbrodni. To np. opakowania po żywności czy plastikowe sztućce. W końcowej fazie poszukiwań zlokalizowano przy pomocy wykrywaczy metalu pocisk, który najprawdopodobniej trafił Łewina.
- napisano w raporcie.
skomentował Christophe Deloire, sekretarz generalny RSF.
- - powiedział Chauvel, pracujący na początku lutego z Łewinem w Donbasie.
- - dodał Chauvel.
Według RSF Maks Łewin to jeden z ośmiu dziennikarzy zabitych w trakcie wykonywania pracy od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Ostatnim przedstawicielem mediów, który stał się ofiarą tej wojny, był Frederic Leclerc-Imhoff, francuski reporter pracujący dla stacji telewizyjnej BFM TV. Zmarł rażony odłamkiem pocisku wystrzelonym przez siły rosyjskie 30 maja.