Ogólnokrajowe protesty, które rozpoczęły się we wrześniu w Iranie po śmierci 22-letniej Kurdyjki Mahsy Amini, są najbardziej intensywne na obszarach, gdzie mieszka większość z 10 milionów Kurdów irańskich. Jak pisze agencja Reutera, Izrael bacznie obserwuje rozwój wydarzeń w kraju, z którym od dawna jest w konflikcie. – powiedział generał dywizji Aharon Haliwa, przemawiając w Instytucie Studiów nad Bezpieczeństwem Narodowym Uniwersytetu w Tel Awiwie.
"Dzieje się coś, co niepokoi reżim"
- podkreślił. dodał. Zastrzegł jednocześnie, że
Protesty przeciwko władzom w Iranie trwają od ponad dwóch miesięcy. Rozpoczęły się po śmierci Mahsy Amini, aresztowanej przez policję moralności za niewłaściwy ubiór. Organizacja Amnesty International poinformowała kilka dni temu na Twitterze, że władze Iranu zabiegają o karę śmierci dla 21 osób zaangażowanych w protesty. Według niezależnej irańskiej agencji informacyjnej HRANA w protestach życie straciło już 410 osób, w tym 58 niepełnoletnich, a ponad 17 tysięcy aresztowano. Zginęło też ponad 50 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa.