>>>Polacy mówią: Droższy gaz, byle nie z Rosji
Czy to oczekiwany koniec gazowego konfliktu? Na razie na to wygląda. Ale przecież już raz . Po kilku godzinach okazało się jednak, że wynegocjowane przez przewodzące Unii Europejskiej Czechy porozumienie . Kurki znów zakręcono.
Teraz Moskwa i Kijów porozumiały się już bez pomocy mediatorów. A to daje nadzieję, że porozumienie będzie trwałe. W rozmowach ostatniej szansy, dziś nad ranem, .
>>>Przeczytaj raport dziennika.pl o konflikcie gazowym
W oświadczeniu wydanym po dojściu do kompromisu ani razu nie pada jednak cena rosyjskiego gazu. Ujawniono jedynie, że od 1 stycznia 2010 roku Rosja i Ukraina przejdą na . , pod warunkiem zachowania stawki za tranzyt na poziomie z 2008 roku, czyli 1,6 dolara za 1000 metrów sześciennych na odległość 100 km.
Czy owa 20-procentowa zniżka będzie odnosić się do ceny 450 dolarów za 1000 m sześciennych, której ostatnio żądał Gazprom? Tego nie wiadomo, Ukraina do tej pory przystawała na 250 dolarów. Do końca zeszłego roku płacili tylko 179,5 dolarów.
Narodowe koncerny gazowe - rosyjski i ukraiński - . Ukraiński portal internetowy Korrespondent.net pisze, że . Jak twierdzi rzecznik rządu rosyjskiego Dmitrij Pieskow, w formie umowy.