Rosjanie są już przy obu trasach i ostrzeliwują je z artylerii - relacjonował Kożyrnow.

Taktyka Rosjan

Przeciwnik posuwa się naprzód grupami piechoty, próbuje szturmować poszczególne pozycje, niekiedy obchodząc je z flanki, niekiedy atakując od frontu. Taką taktykę (Rosjanie) stosują od czterech miesięcy. Przeciwnikowi udaje się stopniowo posuwać naprzód - przyznał wojskowy.

Reklama

Zapewnił przy tym, że Bachmut nie został okrążony, a do sił ukraińskich w mieście wciąż docierają dostawy amunicji i dodatkowe oddziały. Do okrążenia miasta jest jeszcze bardzo daleko w tym tempie, w jakim posuwa się wróg. Jak widzimy, w ciągu czterech miesięcy (Rosjanie) przesunęli się naprzód o 4-8 km. Jednocześnie ponoszą wielkie straty - podkreślił Kożyrnow.

Sytuacja w Bachmucie

Bachmut się trzyma. Nasza piechota się trzyma. Wciąż powstrzymujemy przeciwnika, na ile możemy. Główne zadanie (Rosjan) jest jasne: odciąć zaopatrzenie Bachmutu, przeciąć arterie komunikacyjne, którymi można przywozić do miasta ludzi i amunicję, by w ten sposób zmusić armię ukraińską do wycofania się z miasta, a nie atakować miasto frontalnie - ocenił rozmówca portalu Suspilne.

Wyjaśnił, że w mieście pozostaje kilka tysięcy osób cywilnych, które mieszkają w piwnicach, bo Bachmut jest pod ciągłym rosyjskim ostrzałem artyleryjskim i rakietowym. Kożyrnow uważa, że "kwestią otwartą jest, czy oni (Rosjanie) zdołają zająć Bachmut".

Ocena brytyjskiego wywiadu

Reklama

Brytyjskie ministerstwo obrony oceniło w niedzielę, że rosyjscy najemnicy z Grupy Wagnera najprawdopodobniej zajęli na początku tygodnia drogę, która łączy Bachmut z miastem Siewiersk. Podczas gdy wiele alternatywnych tras zaopatrzeniowych wciąż pozostaje dostępnych dla wojsk ukraińskich, Bachmut jest coraz bardziej odizolowany - ocenił resort w codziennej informacji wywiadowczej.

Wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar powiedziała w sobotę, że armia rosyjska rzuciła wszystkie siły, by przełamać obronę ukraińską i okrążyć Bachmut.