Jak informuje telewizja CNN, służby chcą w ten sposób skorzystać z "bezprecedensowej" - w ich ocenie - okazji, by zachęcić Rosjan niezadowolonych z powodu wojny z Ukrainą i sytuacji w kraju do przekazywania tajnych informacji. Reklama pojawiła się w mediach społecznościowych, w tym na serwisie Telegram.
"Dlaczego skontaktowałem się z CIA. Moja decyzja" - głosi tytuł niespełna dwuminutowego filmiku. Nie pada w nim nazwisko Władimira Putina ani też wzmianka o wojnie. Kadry pokazują raczej zwykłych ludzi borykających się z codziennymi problemami. Widać np. mężczyznę idącego do pracy w zimowy ranek, czy kobietę czuwającą przy chorym dziecku leżącym na łóżku szpitalnym.
Głos zza kadru pyta: "Dlaczego życie jednych ludzi ma większą wartość, niż życie innych i kto o tym decyduje?" W komentarzu, w którym - jak zauważa CNN - padają cytaty z literatury rosyjskiej - pojawia się też myśl: "Najlepszym sposobem na powstrzymanie więźnia przed ucieczką jest sprawienie, by nigdy nie pojął, że jest w więzieniu". Narrator podkreśla: "To jest moja Rosja. To zawsze będzie moja Rosja" i zastrzega, że "nie wierzy w rewolucję".
Na tle tych scen i przemyśleń fikcyjni bohaterowie filmiku decydują się na nawiązanie kontaktu z CIA.
Przedstawiciele służb zaangażowani w projekt powiedzieli CNN, iż są przekonani, że inwazja rosyjska na Ukrainę otworzyła możliwość, by "Rosjanie przyszli do nas i przekazali informacje, których USA potrzebują". Rok wcześniej, krótko po rozpoczęciu inwazji, służby amerykańskie również wyszły z podobną zachętą, która - jak twierdzą - dała rezultat.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.