Dziennik Gazeta Prawana logo

Trumpowi dostało się nawet od swoich. Wysłał wiadomość do "morderczego dyktatora"

5 czerwca 2023, 08:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Donald Trump
Donald Trump/shutterstock
Kilku kandydatów Partii Republikańskiej (GOP) zaatakowało w weekend byłego prezydenta USA Donalda Trumpa za przekazanie gratulacji dyktatorowi Korei Północnej Kim Dzong Unowi z okazji wybrania jego kraju do Rady Wykonawczej Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Trump zamieścił gratulacje dla Kim Dzong Una w piątek na Truth Social - amerykańskim serwisie społecznościowym, uruchomionym w 2022 r. przez Trump Media&Technology Group.Wśród oburzonych wiadomością była m.in. Nikki Haley, współpracowniczka Trumpa, która za czasów jego prezydentury pełniła funkcję ambasadora USA przy ONZ.

Kim Dzong Un to bandyta i tyran, który testował pociski balistyczne przeciwko naszym sojusznikom. Groził nam. (…) Musimy przestać być mili dla krajów, które nienawidzą Ameryki - podkreśliła Haley.

"Morderczy dyktator"

Kandydat GOP na prezydenta, gubernator Florydy Ron DeSantis, wyraził zaskoczenie z powodu piątkowego postu Trumpa. Nazwał przy tym Kim Dzong Una "morderczym dyktatorem".

Gubernator Arkansas As Hutchinson, który również rozpoczął swoją kampanię wyborczą do Białego Domu, zwrócił uwagę, że Trump nie powinien chwalić tyrana. Sankcjonujemy przywódców, którzy uciskają swój naród. Nie wywyższamy ich na światowej scenie - skomentował na Twitterze.

Z krytyką Trumpa wystąpił ponadto Mike Pence, były wiceprezydent w jego gabinecie, który wkrótce także ma ogłosić kandydaturę do Białego Domu.

Niezależnie od tego czy jest to mój były kolega, czy ktokolwiek inny, nikt nie powinien chwalić dyktatora z Korei Północnej. (…) To czas, w którym powinniśmy jasno powiedzieć światu, że opowiadamy się za wolnością i stoimy po stronie tych, którzy także są za nią – przekonywał Pence.

Amerykańska stacja CNBC przypomniała, że Trump był pierwszym urzędującym prezydentem USA, który odwiedził Koreę Północną od końca wojny koreańskiej w 1953 roku.

Z kolei rzecznik kampanii wyborczej Trumpa Steven Cheung przekonywał, że były prezydent "nigdy nie miał relacji z nikim z Korei Północnej”.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj