Nicolasowi Sarkozy'emu opłaciła się walka o przychylność Baracka Obamy. W kilka miesięcy po powrocie Paryża do struktur NATO USA zgodziły się na nowy - korzystny dla Europy - podział stanowisk w Sojuszu Północnoatlantyckim. Dwa z nich otrzymają francuscy generałowie.
Docelowo aż obejmie istotne stanowiska w Sojuszu Północnoatlantyckim. Na razie Paryż dostanie dwa stanowiska dowódcze: regionalne w Lizbonie i Sojusznicze Dowództwo Transformacji (ang. Allied Command Transformation, ACT) w Na krześle w Lizbonie zasiądzie generał dywizji Philippe Stoltz. W Norfolku zamelduje się obecny szef sztabu sił powietrznych, generał Stephane Abrial.
"Przekazując te dwa ważne stanowiska, w rozdziale funkcji wewnątrz struktur militarnych" - podkreśliła kancelaria prezydenta Sarkozy'ego. Według komunikatu Paryża "od tej pory będą powierzane Europejczykom".
za nowe stanowiska dla Francuzów przy okazji 65. rocznicy desantu aliantów w Normandii.
Francja . Do struktur dowódczych Sojuszu wróciła dopiero w tym roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|