Papież Upadł na ręce i od razu poczuł . Postanowił jednak
Poskarżył się dopiero rano, kiedy spóźniony zszedł na mszę. Najpierw poszedł do Patrizio Poliski. Ten od razu stwierdził, że jedna z kości mogła pęknąć. Dlatego postanowił zabrać Benedykta XVI .
Na pogotowiu w mieście Aosta - relacjonuje "Il Giornale" - ordynator ortopedii wyjaśnił papieżowi, że uraz ten można spróbować leczyć także bez interwencji chirurgicznej, ale w takim przypadku musiałby mieć gips na całej ręce. Poza tym istniało ryzyko, że kość nie zrośnie się tak, jak trzeba. Dlatego Benedykt XVI zdecydował się na . Po zabiegu rękę usztywniono poniżej łokcia.
Współpracownicy Benedykta XVI zapewniają, że papież czuje się dobrze. Przyzwyczaja się też do życia z gipsem - poinformował watykański rzecznik, ksiądz Federico Lombardi. Jedynym problemem jest "przykrość, że (papież) nie może pisać ręcznie".