Fala kryzysu, która zalała świat, zaczyna słabnąć. Na początek w Europie. Dziś wyjście z recesji ogłosili Niemcy, wczoraj to samo zrobili Francuzi. Obie gospodarki w ostatnim kwartale odnotowały wzrost rzędu 0,3 proc.
Oba kraje po raz ostatni przeżyły okres rozwoju gospodarczego na poczatku 2008 roku. Później pogrążyły się w głębokiej recesji. Jeszcze w pierwszym trzech miesiącach obecnego roku niemiecka gospodarka odnotowała spadek rzędu 3,8 proc. Niewielu analityków podejrzewało, że recesja skończy się tak szybko. „Dane są bardzo zaskakujące. Po czterech kwartałach na minusie, Francja wyszła z dołka” - mówiła w czwartek francuska minister finansów Christine Lagarde.
Tylko w lipcu niemiecki eksport wzrósł o 7 proc. To najszybsze tempo wzrostu od 3 lat. Podobnei dobre wieści nadchodzą z Francji. Wełdug władz w Paryżu recesję przegonili konsumenci. „To co widzimy to utrzymywanie się poziomów konsumpcji” - komentowała minister Lagarde.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl