53-latek wyruszył na front we wrześniu 2022 roku, ale już na początku października odniósł poważne rany postrzałowe: cztery kule trafiły go w ramię, po jednej w nogę i bark. Dzień później amputowano mu rękę w szpitalu w obwodzie biełgorodzkim, a następnie żołnierz przeszedł kilka operacji w Petersburgu.
Szaripow został odesłany do domu. W Jakucji na żołnierza czekało uroczyste powitanie. Sam prezydent Jakucji, republiki wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej, Ajsen Nikołajew wręczył mu Medal Honoru.
A pręt zabrali…
Szaripow musiał jednak znaleźć sobie protezę. Bo Rosyjski Fundusz Społeczny wręczył mu… metalowy kij z plastikową końcówką. Kiedy jednak sprawą zainteresowały się media, władze… zabrały pręt, nie oferując żadnego zamiennika i polecając, by czekał. Mężczyzna wciąż czeka na na nową protezę, ale - jak mówi jego krewny - "zakończenia nerwowe umierają i wkrótce żadna proteza nie będzie już potrzebna".
Znalazła się co prawda firma, która zaoferowała wykonani protezy specjalnie dla mężczyzny, ale Fundusz Społeczny odmówił wydania na nią 2 milionów rubli, czyli równowartości 85 tys. złotych.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.