Doniesienia o podłożonych bombach napływają od godz. 6 rano – poinformował agencję BNS Ramunas Matonis, rzecznik Departamentu Policji Litwy. Funkcjonariusze sprawdzają każde zgłoszenie; żadne na razie się nie potwierdziło. To musiał być zaplanowany atak mający na celu zakłócenie pracy służb specjalnych – ocenia rzecznik.
Celowy atak
Zdaniem Departamentu Bezpieczeństwa Państwa "jest to prawdopodobnie celowy, skoordynowany atak przeprowadzony z inicjatywy wrogich państw". Rzeczniczka Departamentu Aurelija Vernickaite przypomina, że podobne incydenty odnotowano w tym tygodniu również na Łotwie i w Estonii.
Fałszywe doniesienia i podobne działania mają na celu wywołanie napięcia i paniki w społeczeństwie, zakłócenie i destabilizację pracy instytucji oraz zwiększenie nieufności – powiedziała BNS Vernickaite. Wraz ze wzrostem napięć geopolitycznych Litwa i inne kraje bałtyckie są stałym celem ataków informacyjnych i cybernetycznych ze strony wrogich państw.
Z Wilna Aleksandra Akińczo
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.