Powołując się na oświadczenie Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), portal podał, że zakłady zaczęły wykonywać potajemnie to zamówienie na początku br. Zdążyły uszyć i dostarczyć ponad 40 partii kurtek zimowych dla narciarzy z kraju-agresora. Dostawy wysyłano do Rosji przez jeden z krajów europejskich, w którym mieszka właściciel zakładów. SBU nie ujawniła jego narodowości, ale władze obwodu zakarpackiego wyjaśniły, że chodzi o obywatela Włoch.
Kierowniczka zakładu wiedziała o produkcji
O procederze oprócz właściciela wiedziała kierowniczka zakładów i pięć zaufanych szwaczek. Zostały one poinstruowane, by nie rozgłaszać wśród znajomych i bliskich informacji o współpracy z Rosjanami.
Co grozi sprawcom?
Teraz sprawcom grozi kara do 10 lat więzienia na podstawie przepisów mówiących o finansowaniu działań mających na celu zmianę przemocą władzy i przebiegu granic państwowych - podała SBU.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.