Dziennik Gazeta Prawana logo

UE podjęła decyzję. Biden specjalnie zadzwonił do von der Leyen, by jej podziękować

1 lutego 2024, 22:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joe Biden w drodze na pokład Air Force One
Joe Biden w drodze na pokład Air Force One/PAP/EPA
Prezydent USA Joe Biden podziękował szefowej KE Ursuli von der Leyen za przyjęcie przez UE pakietu dla Kijowa. Waszyngton zaznacza jednak, że konieczne jest też zatwierdzenie przez Kongres pomocy z USA. "Zarówno ekonomiczne, jak i wojskowe komponenty tego pakietu środków są niezbędne" - powiedział rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller.

Jak przekazał rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby, Biden zadzwonił do przewodniczącej KE, by podziękować jej za "ważny pakiet, który bez wątpienia złagodzi część finansowych napięć" Ukrainy. Dodał jednocześnie, że "nie jest to substytut dla amerykańskiego przywództwa, jeśli chodzi o pomoc wojskową".

Dlatego właśnie jest tak krytycznie ważne, byśmy dalej naciskali na Kongres, aby przegłosował dodatkowy pakiet środków na bezpieczeństwo narodowe. Tam jest ponad 60 mld dolarów na pomoc wojskową dla Ukrainy - zaznaczył przedstawiciel Białego Domu.

Rzecznik Departamentu Stanu Matthew Miller również pochwalił decyzję Rady Europejskiej, dodając, że zadaje ona kłam twierdzeniom, że Stany Zjednoczone ponoszą dysproporcjonalnie wielki ciężar wspierania Ukrainy. - W rzeczy samej, jeśli spojrzymy na wkład finansowy na rzecz wsparcia Ukrainy państw Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, Stany Zjednoczone wniosły ok. 75 mld, podczas gdy państwa europejskie łącznie ok. 110 mld dolarów - wyliczał Miller. 

Pytany o to, czy administracja nadal wymaga od Kongresu uchwalenia środków na wsparcie budżetu Kijowa, odpowiedział twierdząco. - Absolutnie, zarówno ekonomiczne, jak i wojskowe komponenty pakietu środków, o które zwróciła się administracja, pozostają niezbędne - ocenił. 

"Zasypać dziurę budżetową"

Jak powiedział z kolei wiceprzewodniczący KE Valdis Dombrovskis, wsparcie finansowe Waszyngtonu - obok wsparcia UE - jest konieczne, by zasypać dziurę budżetową Ukrainy opiewającą na 14 mld dolarów.

Mimo to część republikańskich kongresmenów domaga się usunięcia finansowej części pomocy dla Ukrainy. Losy całości pakietu wciąż są pod znakiem zapytania, choć w czwartek główni negocjatorzy z obydwu partii w Senacie zapowiedzieli, że do ustalenia pozostały już tylko ostatnie szczegóły projektu. 

Tekst może zostać opublikowany już w piątek, zaś pierwsze głosowanie nad projektem odbędzie się w środę. Mimo to nie jest jasne, czy nawet w przypadku przyjęcia projektu przez Senat, przejdzie on przez Izbę Reprezentantów. W ostatnich dniach spiker Izby Mike Johnson kilkakrotnie sugerował, że projekt nie ma szans na uchwalenie, zaś do odrzucenia go wzywał też były prezydent Donald Trump. Część republikanów sprzeciwia się samej pomocy dla Ukrainy, inni twierdzą z kolei, że zawarte w pakiecie reformy imigracyjne nie przewidują wystarczających restrykcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj