Dziennik Gazeta Prawana logo

Pentagon potwierdza uderzenia w Iraku i Syrii. "Można zakładać, że były ofiary śmiertelne"

5 lutego 2024, 22:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Patrick S. Ryder, rzecznik Pentagonu
Patrick S. Ryder, rzecznik Pentagonu/Inne
"Podczas piątkowych uderzeń w Iraku i Syrii siły zbrojne USA zniszczyły 80 z 85 obranych celów" - poinformował rzecznik Pentagonu gen. Pat Ryder. Jak dodał, resort nie ma dokładnych informacji o ofiarach, lecz "można zakładać, że takie były". Rzecznik potwierdził też, że wbrew początkowo podanym przez Biały Dom informacjom o uderzeniach nie poinformowano z wyprzedzeniem irackich władz.

Jak powiedział gen. Ryder, choć analiza skutków fali uderzeń na siedem obiektów w Syrii i Iraku wciąż trwa, to z zebranych informacji wynika, że zniszczone zostało 80 z 85 celów. Pytany o liczbę zabitych podczas ataku, stwierdził, że ostateczna ocena skutków zostanie opublikowana przez Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), lecz dodał, że "można założyć, że były ofiary związane z tymi uderzeniami". Według władz Iraku zginęło 16 osób, w tym cywile.

USA "uprzedziły po fakcie"

Ryder odniósł się też do zarzutów irackich władz o to, że w uderzeniu ucierpieli żołnierze należący do irackich sił zbrojnych i że USA nie uprzedziły Bagdadu przed rozpoczęciem bombardowania. 

Jeszcze w piątek rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego John Kirby odpowiedział twierdząco na pytanie, czy USA poinformowały Irak przed uderzeniem. W poniedziałek zarówno Pentagon, jak i Departament Stanu przyznały, że stało się to już po fakcie. Ryder zaznaczył jednak, że Waszyngton wielokrotnie komunikował swój zamiar uderzenia odwetowego przeciwko wspieranym przez Iran irackim bojówkom zaangażowanym w ataki na siły USA.

Z tego, co rozumiem, ludzie, w których uderzamy, nie są częścią SML - powiedział rzecznik, odnosząc się do Sił Mobilizacji Ludowej, milicji wchodzących formalnie w skład irackich sił zbrojnych.

Prezydent Biden zapowiadał, że piątkowe bombardowanie było tylko pierwszym krokiem w odpowiedzi USA na atak, w którym zginęło trzech żołnierzy USA w Jordanii. W niedzielę doradca ds. bezpieczeństwa narodowego USA Jake Sullivan powiedział, że nie wszystkie działania "będą widoczne".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj