W jednym z hrabstw Karoliny Południowej mieszkańcy dzwonią do biura szeryfa w środku nocy, bo słyszą "hałas w, który brzmi jak, wycie lub ryk".
Cykady budzą mieszkańców
Biuro szeryfa hrabstwa Newberry poinformowało ludzi, że ów hałas to tylko "śpiew samców cykad, które przyciągają partnerów po ponad dekadzie uśpienia".
"Głośne jak silniki odrzutowe"
Jak powiedział szeryf hrabstwa Newberry, Lee Foster, wspólne pieśni cykad mogą być tak głośne jak silniki odrzutowe, a naukowcy, którzy je badają, często noszą nauszniki, aby chronić swój słuch.
Chociaż dla niektórych hałas jest irytujący, nie stanowią one zagrożenia dla ludzi ani zwierząt domowych - ocenił policjant. Niestety, są to dźwięki natury - dodał.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.