Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjska "flota-widmo" omija sankcje. "Dostarcza uzbrojenie na front"

27 kwietnia 2024, 14:33
[aktualizacja 27 kwietnia 2024, 14:33]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjska "flota-widmo" przewozi na oczach Zachodu ropę naftową i broń omijając sankcje
Rosyjska "flota-widmo" przewozi na oczach Zachodu ropę naftową i broń omijając sankcje/ShutterStock
Rosyjska "flota-widmo" przewozi na oczach Zachodu ropę naftową i broń omijając sankcje - donosi włoski dziennik "Corriere della Sera". Transportowane przez statki uzbrojenie trafia na front ukraiński.

Rosyjska "flota-widmo" 

Włoski dziennik "Corriere della Sera" zaznacza, że w ostatnich dwóch lata, natychmiast po rozpoczęciu rosyjskiej agresji na Ukrainę, grupa okrętów wojennych zaczęła kursować między syryjskim portem Tartus a Noworosyjskiem nad Morzem Czarnym. Ruch tych jednostek zaczęli obserwować eksperci z brytyjskiego think tanku Royal United Services Institute, zajmującego się kwestiami obrony i bezpieczeństwa. Swoimi wnioskami podzielili się z włoskim dziennikiem.

Ten szlak morski, nazwany "Sirian Express", służył transportowi broni i sprzętu, pozostawionych w Syrii po rosyjskiej interwencji w tym kraju, do portu nad Morzem Czarnym, by mógł zostać wykorzystany na froncie ukraińskim. Jest to, jak wyjaśniono, artyleria oraz pojazdy opancerzone.

Uzbrojenie przepłynęło przez terytorium UE

W ostatnim czasie na szlaku tym zauważono rosyjski statek Sparta IV, będący oficjalnie jednostką cywilną, a faktycznie należący do ministerstwa obrony Rosji. Sparta IV przepłynęła przez Morze Śródziemne, w tym przez Cieśninę Sycylijską na wodach międzynarodowych, eskortowana przez rosyjską fregatę.

"To znak, że na pokładzie był wrażliwy ładunek" - zaznaczono. Statek przepłynął przez Cieśninę Gibraltarską, a potem skierował się na północ i dopłynął do Królewca. "Jeśli tam wyładował środki wojskowe przeznaczone na Ukrainę, oznacza to, że to uzbrojenie przepłynęło przez terytorium Unii Europejskiej" - pisze mediolańska gazeta.

Następnie zauważono, że statek ten po trzech tygodniach postoju nad Bałtykiem wznowił rejs i pojawił się w rejonie Danii, a następnie wziął kurs na syryjski port Tartus.

"To znaczy, że rosyjskie statki - a są co najmniej cztery takie, jak Sparta - otworzyły nowy szlak, znacznie bardziej niebezpieczny, który biegnie koło naszych wód w kierunku Atlantyku" - wyjaśnia włoski dziennik.

Odnotowuje, że oprócz "Sirian Express" na Morzu Śródziemnym aktywna jest też "flota-widmo", pływająca pod banderą Panamy, Liberii czy Gabonu. Tankowce te nielegalnie eksportują rosyjską ropę przy wykorzystaniu systemu, uznanego za niebezpieczny dla środowiska, ponieważ na środku morza ładunek ten jest przenoszony na pokład innych jednostek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj