Dziennik.pl logo

Rosyjscy żołnierze zwracają się do Putina. "Wysłano nas na mięso"

8 lipca 2024, 08:52
[aktualizacja 8 lipca 2024, 08:52]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rosyjscy żołnierze zwracają się do Putina. "Wysłano nas na mięso"
Rosyjscy żołnierze zwracają się do Putina. "Wysłano nas na mięso"/East News
Rosyjscy żołnierze zamieścili w mediach społecznościowych nagranie, w którym zwracają się do Władimira Putina. Apeluję o natychmiastowe działania i wydanie zgody na ewakuację z pola walki. Twierdzą, że są ocalałymi z 506. pułku, który został zdziesiątkowany. 

"Wysłano nas na mięso". Nagranie rosyjskich żołnierzy

Zamaskowani żołnierze w nagraniu przedstawiają się jako "pozostałości 506. Pułku". Nagranie zostało zamieszczone w rosyjskich mediach społecznościowych. Wojskowi żalą się na swoje dowództwo, które od początku miało ich okłamywać.

Żołnierze mówią, że zapewniano, że powierzone im zadania będą proste i podczas ich wykonywania nie napotkają praktycznie żadnego oporu ze strony Ukraińców. Było jednak zupełnie inaczej, a ich jednostka została zdziesiątkowana.

- Powiedziano nam, że tam nikogo nie ma, że nią ma tam żadnych chochołów (obraźliwe określenie Ukraińców – przyp. red.). W efekcie okazało się, że było ich tam pełno w wiosce. Oszukano nas, po prostu, z grubsza mówiąc, wysłano nas na mięso – relacjonuje jeden z żołnierzy.

- Weszliśmy, otoczyli nas i całkowicie pokonali wszystkich. Potrzebujemy pomocy medycznej (...). Leży tam mnóstwo dwustu (rosyjskie wojskowe określenie zabitych – przyp. red.), leżą tam od sześciu miesięcy – podkreśla.

Żołnierz oskarża również swoich dowódców o złe decyzje. Miały one doprowadzić jednostkę do katastrofy.

Wojskowy kieruje apel do Putina

- Zostało nas już tylko 50 osób. I nie wiemy, co robić. Teraz nas tu odsyłają. Przeciwko artylerii. Jesteśmy całkowicie bezsilni. Po naszej stronie, pomimo że nam obiecano, nie ma artylerii – opisuje żołnierz na nagraniu.

Wojskowy skierował apel do Władimira Putina o zgodę na wycofanie resztek pułku z pozycji frontowych. Żołnierz stwierdził jednocześnie, że jego dowódcy podjęli już decyzję o likwidacji jednostki, w związku z buntami i odmową wykonywania rozkazów przez pozostałych w niej żołnierzy.

- Po prostu zresetują nas do zera. Żeby nikt nic nie wiedział – dodaje. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Hubert Ossowski
Hubert Ossowski

Dziennikarz. Od marca 2024 roku w redakcji Dziennik.pl. Wcześniej pisałem dla mediów lokalnych i ogólnopolskich. Najlepiej czuję się w tematyce społecznej, politycznej i kościelnej. Wierzę, że w swojej pracy mogę być głosem tych, których na co dzień nie chce się słyszeć. W wolnym czasie kibicuje londyńskiej Chelsea, uprawiam sport i oglądam włoskie kino. Jeśli masz dla mnie temat, zapraszam do kontaktu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj