Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel o potencjalnym ataku na NATO: Musimy być zdolni do pokoju poprzez siłę militarną

3 lipca 2025, 09:34
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Temporary
"Zmuszeni do siły". Merkel o zagrożeniu ze strony Rosji/East News
"Uważam, że to dobrze, że rozmawia się z Rosją" – powiedziała Angela Merkel podczas debaty w Schwerinie, odnosząc się do możliwości zakończenia wojny w Ukrainie. Jej zdaniem rozmowy są niezbędne, ale muszą toczyć się z pozycji siły. "Musimy stać się zdolni do pokoju poprzez siłę militarną" – podkreśliła była kanclerz Niemiec.

Deutsche Welle informuje, że Angela Merkel była gościem debaty w Schwerinie, zorganizowanej przez sieć redakcji RND oraz regionalną gazetę "Ostsee-Zeitung”.

Angela Merkel o wojnie na Ukrainie

Była kanclerz Niemiec poparła dyplomatyczne starania o zakończenie wojny w Ukrainie.

Merkel podkreśliła jednak, że do rozmów należy przystąpić z pozycji siły. Zapytana, czy wierzy, że Putin mógłby zaatakować kraj NATO, odpowiedziała: Jesteśmy zmuszeni temu zapobiec poprzez siłę. Musimy stać się zdolni do pokoju poprzez siłę militarną – dodała.

"Korzystaliśmy z dywidendy pokojowej"

Angela Merkel broniła polityki ograniczania wydatków na obronność prowadzonej przez poprzednie rządy Niemiec – także w czasie, gdy sama nimi kierowała. Jak tłumaczyła, gdyby po 1990 roku Niemcy musiały stale przeznaczać 3,5 proc. PKB na armię, znacznie trudniejsza byłaby odbudowa nowych krajów związkowych. Mogliśmy sobie pozwolić na ten wysiłek w latach 90. tylko dlatego, że od początku korzystaliśmy z dywidendy pokojowej – mówiła. Dziś często mówi się o tym lekceważąco, jakby to była wielka porażka, że nie wydawaliśmy więcej na wojsko - komentowała.

Zdaniem byłej kanclerz Niemcy miały po prostu dużo szczęścia – przez dwie dekady mogły żyć w względnie pokojowym świecie.

Odnosząc się do obecnego kursu NATO, Merkel podkreśliła, że nowy cel zwiększenia wydatków wojskowych jest "obiektywnie uzasadniony i nie jest żadnym prezentem dziękczynnym dla innego kraju" – co można odczytać jako odniesienie do nacisków administracji Donalda Trumpa na europejskich sojuszników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj