Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwsza taka sytuacja na froncie! Roboty wyręczyły piechotę

9 lipca 2025, 15:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
asdasd
Pierwsza taka sytuacja na froncie! Roboty wyręczyły piechotę/Siły Zbrojne Ukrainy
"To pierwszy raz w historii: okupanci skapitulowali przed dronami naziemnymi" – pisze 3. Brygada Szturmowa Sił Zbrojnych Ukrainy w komentarzu do nagrania z frontu, które opublikowała na Telegramie. Rosjanie faktycznie skapitulowali w nietypowych okolicznościach.

"Chcemy się poddać'. Drony wykurzyły Rosjan

Filmik opublikowano w środę. Wykonano go na odcinku frontu w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy.

Widzimy na nim jak pod wejście do rosyjskiej ziemianki, wykopanej w pasie drzew, podjeżdża ukraiński dron naziemny. Jego ładunek składał się z trzech min przeciwczołgowych (około 21 kg TNT). Doszło do silnej eksplozji. Potem w kryjówkę żołnierzy Putina uderzył również latający dron-kamikadze.

– Eksplozja trzech min przeciwpancernych – to był bardzo silny wybuch. Jednak ziemianka nie została w pełni zniszczona, więc dostaliśmy rozkaz, by uderzyć w nią ponownie. Wysłaliśmy drona (naziemnego – red.), ale oni (Rosjanie – red.) zdali sobie sprawę, że zamierzamy wysadzić ją (ziemiankę – red.) ponownie. (...) i bardzo szybko wystawili karton – relacjonował jeden z ukraińskich operatorów dronów z jednostki NC13.

Na dużym kawałku kartonu napisane było: "Chcemy się poddać".

"Roboty mogą brać jeńców"

Po jakimś czasie dwaj ocalali Rosjanie – osmaleni i brudni – wyszli bez broni z ziemianki. Przerażeni trzymali w rękach karton z napisem. Dron rekonesansowy doprowadził ich w kierunku linii Ukraińców. Po czym obaj położyli się na polnej drodze, podnosząc ręce i głowę do góry.

Gdy dwóch Rosjan wzięto do niewoli, do pasa drzew, gdzie znajdowała się ziemianka, wkroczyła ukraińska piechota.  

– Zaplanowano tam operację oczyszczania – my mieliśmy przeprowadzić uderzenie (dronowe – red.), a oni mieli oczyścić teren (z poukrywanych rosyjskich żołnierzy – red.). Ale okazało się, że... ta jednostka (piechoty – red.) przejęła linię drzew wokół ziemianki w zaledwie 15 minut. Cały pas był już nasz – dosłownie i bez żadnych strat. Można powiedzieć, że nie padł ani jeden strzał – zachwycał się ukraiński operator drona.

– Udowodniliśmy, że dzięki platformom zrobotyzowanym można nie tylko szturmować pozycje, ale także brać jeńców – podkreślił jego kolega z oddziału.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj