Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak na polską fabrykę w Winnicy. Zdumiewające tłumaczenie Rosji

18 lipca 2025, 08:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
atak
Atak na polską fabrykę w Winnicy. Zdumiewające tłumaczenie Rosji/Media
Przedstawiciel rosyjskiej dyplomacji zabrał głos po ataku na polską fabrykę w Winnicy na Ukrainie. Jego zdaniem nie ma żadnych dowodów, że odpowiada za to Rosja. Polska fabryka została trafiona przez pięć dronów, najprawdopodobniej celowo. Sześć osób zostało rannych.

"Rosyjskie drony uderzyły w fabrykę Grupy Barlinek w Winnicy. Szef zakładu powiedział mi przed chwilą, że celowo, z trzech kierunków. Są ranni, w tym dwoje ciężko poparzonych. Działają służby ukraińskie, także nasz konsulat” - napisał 16 lipca Radosław Sikorski na X. "Zbrodnicza wojna Putina przybliża się do naszych granic" - dodał szef polskiej dyplomacji.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że Rosja przeprowadziła "bardzo ostry, zmasowany" atak na całą Winnicę. Z tego, co wiemy nadleciało 28 dronów, z czego 18 zostało zestrzelonych - powiedział.

"Nie ma dowodów na udział Rosjan"

Polska fabryka została trafiona przez pięć dronów. Wszystko wskazuje na to, że zakład był po prostu wyznaczonym celem, że to nie był atak przypadkowy. Trwa jeszcze akcja ratownicza i dogaszanie pożarów. Wiadomo wstępnie o sześciu osobach rannych, z których dwie są ciężko ranne. Żadna z nich nie jest obywatelem RP - poinformował Wroński.

Andriej Ordasz, chargé d’affaires Rosji w Polsce powiedział, że nie ma dowodów na udział Rosjan. Pytany był oto w rozmowie z prokremlowską agencją RIA Nowosti. Jego zdaniem Polska nie przedstawiła żadnych dowodów, które pozwalałyby na oskarżanie Rosji.

"Od razu zaczynają obwiniać Rosję"

Podczas rozmowy powiedziałem, że oskarżenia pod naszym adresem są absurdalne, ponieważ strona rosyjska podczas specjalnej wojennej operacji wybiera jako cele wyłącznie obiekty wojskowe i wojskowo-przemysłowe – stwierdził Ordasz.

Według niego, że Polska robiąc szum wokół tej sprawy "chce przykryć problemy, z jakimi boryka się państwo". Polska przyjęła bardzo wygodną pozycję. Gdy tylko pojawi się jakiś wewnętrzny problem lub sytuacja kryzysowa, od razu zaczynają obwiniać Rosję, nawet nie próbując znaleźć żadnych dowodów na poparcie swoich oskarżeń – mówił. Co ciekawe zaprzeczył też temu, jakoby miał zostać wezwany do polskiego MSZ. Jak stwierdził rozmowa odbyła się "przy okazji".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj