Dziennik Gazeta Prawana logo

Oburzeni gościną Berlusconiego u Putina

21 października 2009, 11:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włoska opozycja jest zaniepokojona rozpoczynającą się w środę prywatną wizytą premiera Silvio Berlusconiego w Rosji, który udaje się tam na zaproszenie szefa rządu Władimira Putina. Centrolewica zauważa sarkastycznie, że Berlusconi jeździ do Rosji częściej niż niegdyś włoscy komuniści.

Według nieoficjalnych zapowiedzi Berlusconi udaje się po południu do Petersburga, gdzie w towarzystwie premiera Rosji, prawdopodobnie w jego rezydencji nad jeziorem Wałdaj, spędzi dwa dni. Włoskie gazety spekulowały w ostatnich dniach, że premier jedzie do swego przyjaciela, by świętować z nim jego urodziny - 7 października Putin skończył 57 lat.

Kancelaria premiera Włoch poinformowała jedynie, że podróż ma charakter ściśle prywatny i nie podała żadnych szczegółów. I właśnie to wywołało zaniepokojenie centrolewicowej oraz centrowej opozycji.

Polityk opozycyjnej Partii Demokratycznej, szef parlamentarnej komisji nadzoru nad służbami specjalnymi Francesco Rutelli, cytowany w środę przez "Corrierre della Sera", zapytał: "W jakim innym kraju może wydarzyć się to, że premier udaje się w tajną podróż do przywódcy jednego z największych państw świata?". Jego zdaniem jest to postępowanie "w stylu kraju niedemokratycznego".

Były premier, niegdyś komunista Massimo D'Alema oświadczył zaś: "Także my jeździliśmy do Rosji, to prawda, ale nie tak często, jak Berlusconi jeździ do Putina".

Zwracając uwagę na specjalne więzy, łączące premiera z Putinem i przywódcą Libii Muammarem Kadafim D'Alema powiedział, że "taki kraj, jak Włochy powinien mieć innych sojuszników".

Opozycyjna Unia Centrum zaapelowała zaś do Berlusconiego, by w trakcie wizyty w Rosji nie zapomniał o tym, że niedawno z jej inicjatywy parlament przyjął rezolucję, nawołującą rząd, aby upomniał się o przestrzeganie praw człowieka w Rosji i o osadzonego w więzieniu biznesmena Michaiła Chodorkowskiego.

Niczego złego w wizycie Berlusconiego nie widzi minister obrony Ignazio La Russa. "Nie uważam, aby premier nie mógł mieć spotkań o prywatnym charakterze z innymi międzynarodowymi liderami" - uważa minister.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj