W piątek państwa Unii Europejskiej zgodziły się na umowę z Mercosurem. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Od głosu wstrzymała się Belgia. Wyniki głosowania oznaczają, że nie udało się uzyskać mniejszości blokującej, a przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otrzyma zielone światło na podpisanie umowy w imieniu Wspólnoty w Paragwaju, który sprawuje prezydencję w bloku Mercosur.

Protest rolników w Warszawie

W piątek 9 stycznia w Warszawie protestowali rolnicy. Rolnicy mają pretensje do rządzących, że za wcześnie poddali się w walce o zbudowanie mniejszości blokującej podpisanie umowy z Mercosurem. – Już dawno, kiedy rozmawialiśmy z politykami, słyszeliśmy, że nic więcej nie da się w tej sprawie zrobić – powiedział Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, organizatora manifestacji rolników w Warszawie.

Reklama

"Krajewski, zdrajca wsi"

W piątek, w dniu ogólnopolskich protestów rolników przeciw umowie UE z Mercosur, przed domem ministra Stefana Krajewskiego doszło do incydentu zakończonego interwencją policji. Jak relacjonował w Polsat News, przed budynkiem rozlano gnojówkę, próbowano wyrwać ogrodzenie linami, a obok pozostawiono tablicę z napisem "Krajewski zdrajca wsi". Ministra nie było wtedy w domu, ale jego żona miała usłyszeć groźby pod jego adresem.

Groźby pod adresem ministra rolnictwa

Stefan Krajewski przekazał, że funkcjonariusze prowadzą czynności. Wskazał na kilka wątków prawnych: próba zniszczenia mienia, wtargnięcie na posesję i groźby karalne. Jak mówił, według pierwszych ustaleń, mężczyzna, który brał udział w zdarzeniu, ma zajmować się meblarstwem. Sprawca miał opublikować w mediach społecznościowych przebieg akcji. W rozmowie z Polsat News minister rolnictwa powiązał incydent ze środowiskiem zwolenników Grzegorza Brauna. "Widać, że to są działania kreowane przez pana Brauna, przez jego środowisko. Gaśnica, może być gnojowica, ale może być za chwilę użyty nóż czy broń w stosunku do kogoś, kto im nie będzie po prostu odpowiadał" - ocenił Krajewski w Polsat News. Minister dodał, że obawia się o bezpieczeństwo i apelował o wyciszenie emocji.