Dziennik Gazeta Prawana logo

Gazeta nie chce płacić Alicji Tysiąc

3 listopada 2009, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Redaktor naczelny "Gościa Niedzielnego" i wydawca tego tygodnika, archidiecezja katowicka, odwołali się od wyroku sądu w Katowicach w sprawie o naruszenie dóbr osobistych, wytoczonej im przez Alicję Tysiąc. Sąd uznał, że redaktor naczelny i wydawca tygodnika muszą przerosić Alicję Tysiąc i zapłacić jej 30 tys. zł.

Powódka wywalczyła w Strasburgu odszkodowanie za to, że Katowicki sąd podzielił zdanie Alicji Tysiąc, że w komentujących tę sprawę tekstach tygodnika znalazły się sformułowania napastliwe, obraźliwe i pogardliwe.

W oświadczeniu oparty na błędnych ocenach treści jednego z felietonów ks. Gancarczyka. Redakcja zaprzecza też, by używała - jak nazwał to sąd - "języka nienawiści".

"Wierzymy, że wyrok, od którego odwołaliśmy się, zostanie należycie oceniony przez instancję odwoławczą" - napisano w oświadczeniu. W tym tygodniu upływa termin, który strona pozwana miała na złożenie apelacji.

W apelacji przedstawiciele redakcji po raz kolejny podkreślają, iż nie jest prawdą, że w felietonie "Siła przyzwyczajenia" "Tekst znajduje się na stronie internetowej <Gościa> i każdy może ocenić jego prawdziwy sens. Zostaliśmy więc zobowiązani do przeprosin za słowa, których nigdy nie napisano" - czytamy w oświadczeniu.

Odnośnie wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, dotyczyła tylko braku procedur odwoławczych w polskim prawie. "Od samego początku w całej sprawie chodziło przede wszystkim o dostęp do aborcji" - uważają przedstawiciele redakcji.

"Gość Niedzielny" kwestionuje też twierdzenia wyroku, że "Zgodnie z polskim prawem, życie człowieka jest chronione od momentu poczęcia () zaś kodeks karny traktuje nielegalną aborcję jako przestępstwo przeciwko życiu" - głosi oświadczenie tygodnika.

Redakcja ubolewa, iż - jak napisano w oświadczeniu - sąd uznał "że nasi czytelnicy są osobami o ograniczonych możliwościach intelektualnych i skłonnymi do agresji na tle religijnym. To obraźliwe ustalenie miało służyć nałożeniu na nasze czasopismo większych ograniczeń wolności słowa niż w przypadku innych tytułów prasowych" - uważają przedstawiciele pozwanego.

Po porodzie jej wzrok pogorszył się; przyznano jej pierwszą grupę inwalidzką. Na brak możliwości aborcji poskarżyła się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, który przyznał jej 25 tys. euro odszkodowania. Istotą orzeczenia trybunału w Strasburgu było wskazanie na brak w polskim prawie procedur odwoławczych od decyzji lekarzy. W pozwie Tysiąc domagała się 50 tys. i przeprosin za bezprawne sugerowanie w "GN", że usiłowała dopuścić się zabójstwa. Zarzuciła też tygodnikowi, że ingerował w jej życie prywatne poprzez sugerowanie, że nie chciała swego dziecka. Uważa też, że "GN" porównał ją do hitlerowskich zbrodniarzy i bezprawnie zamieścił jej zdjęcie.

Strona pozwana domagała się oddalenia powództwa. Pozwani podnosili, że w publikacjach znalazły się oceny, do których mają prawo zgodnie z zasadą wolności słowa.

Sąd pierwszej instancji uznał, że katolicy mogą wyrażać swoją dezaprobatę moralną wobec wykonywania zabiegu aborcji - nazywać aborcję zabójstwem - ale w sensie ogólnym, a nie w odniesieniu do konkretnej osoby, jak zrobił to "Gość Niedzielny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj