Norweski Instytut Zdrowia Publicznego oznajmił , że zmutowany wirus może powodować poważniejsze objawy u chorych, ponieważ zakaża tkankę w drogach oddechowych głębiej niż normalnie. Norweskie władze nie uważają jednak, by mutacja powodowała większą oporność na szczepionki czy leki antywirusowe.
Ocenia się, że świńską grypą zaraziło się około 680 tys. Norwegów; 23 zmarło.
WHO podała, że , podczas gdy próbki pobrane od zmarłych na świecie nie zawierały zmutowanego wirusa.
>>>Świńska grypa odporna na tamiflu
Jak dotąd znaczenie odkrycia mutacji pozostaje według WHO "niejasne dla zdrowia publicznego".
Natomiast w Wielkiej Brytanii władze poinformowały , że prowadzone są badania nad zakażeniami człowieka przez człowieka opornym na leki szczepem wirusa.
W pięciu przypadkach wystąpiła oporność na oseltamivir (tamiflu) - podała brytyjska Agencja Ochrony Zdrowia (HPA). - Przypadki te dotyczyły osób z poważnymi chorobami, które znane są z wywoływania oporności na tamiflu w przypadku grypy.
Według HPA odmiana wirusa zachowuje wrażliwość na alternatywny lek antywirusowy - relenzę produkowaną przez - i pacjenci dobrze na nią reagują.
HPA uważa, że "ryzyko dla ogólnie zdrowej ludności jest niskie".
Brytyjski rząd uruchomił w lipcu krajowy program ochrony w związku z pandemią i ludzie mogą skorzystać z diagnozy i dostać receptę przez internet lub przez telefon, bez wizyty u lekarza.
Rząd podał, że poważnie traktuje pojawienie się szczepu opornego na tamiflu, a lek antywirusowy będzie podawany wszystkim pacjentom.
"Nasza strategia oferowania leków antywirusowych wszystkim pacjentom ze świńską grypą jest właściwa, by pomóc w zapobieganiu komplikacjom i redukcji ciężkiego przebiegu choroby" - podał w oświadczeniu brytyjski departament zdrowia.
Wirus H1N1 jak dotąd był powodem śmierci 214 osób w Zjednoczonym Królestwie.