Wypadek polskiego śmigłowca Mi-24 w Afganistanie, który lądował awaryjnie niedaleko bazy Ghazni. Na szczęście nikomu nie stało się nic poważnego. Żołnierze, którzy byli na pokładzie, zostali tylko lekko ranni. Ppłk Dariusz Kacperczyk z Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych potwierdził, że wszyscy opuścili pokład o własnych siłach.
Wszystko wydarzyło się ok. godz. 14.30 czasu lokalnego (11 czasu polskiego). Śmigłowiec Mi-24 z Samodzielnej Grupy Powietrznej VI zmiany kontyngentu w Afganistanie lądował w chwilę po starcie z bazy. Wykonywał zadanie bojowe w ramach zespołu szybkiego reagowania tzw. QRF (Quick Reaction Force) dla afgańskiej policji.
Na miejsce lądowania natychmiast został wysłany lądowy pododdział szybkiego reagowania QRF oraz grupa ewakuacji medycznej MEDEVAC (Medical Evacuation). Śmigłowiec został przetransportowany do bazy Ghazni. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone. Przyczyny zdarzenia ustali komisja.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|