Wizyta Karola Nawrockiego w Londynie
To była pierwsza wizyta Karola Nawrockiego w siedzibie premiera Wielkiej Brytanii przy Downing Street 10. Rozmawiał tam z premierem Wielkiej Brytanii Keirem Starmerem. Kiedy polska delegacja opuszczała budynek, doszło do niezaplanowanego incydentu.
Kot Larry skradł show prezydentowi
Gdy prezydent Polski opuszczał rezydencję doszło do drobnego i zabawnego incydentu. Przy drzwiach pojawił się kot Larry, który jest stałym mieszkańcem przy Downing Street 10 i oficjalnym "naczelnym łowcą myszy". To on skradł show Karolowi Nawrockiemu.
Sytuacja wyglądała dosyć zabawnie i od razu zwróciła uwagę fotografów i operatorów zgromadzonych przed budynkiem. W sieci pojawiło się zdjęcie, na którym widać jak fotograf prezydenta Mikołaj Bujak niemal zderza się z Larrym.
Sam Karol Nawrocki nie spodziewał się takiego towarzystwa. Nie będziemy sami na konferencji. Wyszedł z nami kot z Downing Street. Larry? Nie poznaliśmy się tak dobrze, żebym poznał jego imię - żartował do dziennikarzy. Larry był obecny również podczas obecności polskiej delegacji i rozmówi z brytyjskim premierem.
Jak Larry trafił na Downing Street 10?
Larry, który był bezdomnym kotem, został przygarnięty przez jednego z pracowników Downing Street 10. Od 2011 roku jest "naczelnym łowcem myszy". Na oficjalnej stronie rezydencji premiera można przeczytać, że do jego obowiązków należy "witanie gości, inspekcja zabezpieczeń oraz testowanie antycznych mebli pod kątem jakości do drzemki". Larry, jak podaje informacja na stronie, "rozważa rozwiązanie problemu myszy w domu", choć wciąż pozostaje to na etapie "planowania taktycznego".
Kot Larry, jak wynika z sondaży cieszy się większą popularnością, niż pozostali mieszkańcy Downing Street 10. Przed wyborami powszechnymi w 2024 roku z sondażu Ipsos wynikało, że Brytyjczycy darzą go większą sympatią niż były premier Rishi Sunak a także obecny szef rządu Keir Starmer.