"Ołowiane dzieci" to serial, który na platformie Netflix pojawił się 11 lutego br. Produkcja szybko stała się hitem tej platformy. Serial oparty jest na faktach. Bohaterką jest dr Jolanta Wadowska-Król, która w latach 70. poprzedniej epoki odkryła masowe zatrucie ołowiem wśród dzieci na Śląsku w dzielnicy Szopienice.

Które postaci "Ołowianych dzieci" istniały naprawdę?

Postać walecznej lekarki, która zmaga się z systemem i epidemią, która odbiera zdrowie dzieci, istniała naprawdę. W serialu w postać Jolanty Wadowskiej-Król wciela się Joanna Kulig. Lekarka zmarła w 2023 roku. Rzeczywiście nazywano ją "doktórką od familoków", "Matką Boską szopienicką" a przez ostatnie lata również "śląską Erin Brockovich".

Reklama
Reklama

Jolanta Wadowska-Król była studentką medycyny na Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu. Studia skończyła w 1968 roku i jako pediatra rozpoczęła pracę w rejonowych poradniach w katowickich Szopienicach i Dąbrówce Małej. Prawdą jest, podobnie jak ma to miejsce w serialu, że nie udało jej się obronić pracy doktorskiej, którą pisała pod kierunkiem prof. dr hab. med. Bożeny Hager-Małeckiej.

Jan Jonek, lojalny wobec partii rektor Śląskiej Akademii Medycznej, zablokował jej przewód doktorski. Chodziło o to, by nie nagłaśniać epidemii, która nie służyła PRL-owskiej gospodarce.

Marian Dziędziel jako Jerzy Ziętek. Czy ta postać jest prawdziwa?

Prawdziwą postacią, która również pojawia się w serialu "Ołowiane dzieci" jest Jerzy Ziętek, grany przez Mariana Dziędziela. Był wojewodą katowickimi i członkiem KC PZPR i Rady Państwa oraz generałem brygady Wojska Polskiego.

Był człowiekiem bardzo lubianym. Do tego stopnia, że w III RP, a więc po upadku PRL, postawiono mu pomnik. Prawdą jest, że Jerzy Ziętek znał Bożenę Hager-Małecką (w serialu w tej roli Agata Kulesza jako profesor Berger). Leczyła wnuki wojewody a jej ojciec wspólnie z Ziętkiem walczył w III powstaniu śląskim.

Ziętek był świadomy, że zarówno wywożenie dzieci z Katowic, jak też walka lekarek z epidemia, będą widziane jako zdrada PRL. Choć miał obawy, podjął się tego wyzwania. Zapewnił dzieciom z Szopienic miejsca w sanatoriach. Próbował zrobić to dyskretnie, bez informowania opinii publicznej o przyczynie.

Zbigniew Zamachowski jako Zdzisław Grudzień. Nazywano go "Cysorzem"

Zbigniew Zamachowski w serialu "Ołowiane dzieci" wciela się z kolei w postać Zdzisława Grudnia. Gdy Edward Gierek został I sekretarzem KC PZPR, to właśnie Grudnia namaścił na następcę na Śląsku. Ani wspomniany Jerzy Ziętek ani Ślązacy nie darzyli go sympatią.

We wspomnieniach jawi się on jako zawistny, karierowicz i mściwy. Niszczył tych, którzy mu podpadli. Był niskiego wzrostu, więc często nazywano go za jego plecami "Cysorzem" albo "Paluszkiem". Grudzień, podobnie jak ma to miejsce w "Ołowianych dzieciach", starał się odsuną Ziętka od władzy. Udało mu się to w 1975 roku.

Agata Kulesza jako profesor Beger

W serialu "Ołowiane dzieci" profesor Beger, to w tzw. realu profesor Bożena Hager-Małeckiej. To właśnie ona jest pierwowzorem tej postaci, choć mocno zmodyfikowanym. W latach 70. XX wieku była szefową Katedry i Kliniki Pediatrii Śląskiej Akademii Medycznej w Zabrzu, a także konsultantką w kilku województwach.

Prof. Bożena Hager-Małecka walczyła o zdrowie dzieci z Szopienic. To ona prosiła doktor Wadowską-Król o dalsze badania dzieci. To ona także wykorzystała swoje kontakty, by zainicjować wywożenie dzieci do innych szpitali oraz sanatoriów.