Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja: Nie ufajcie obcym, to dilerzy

2 stycznia 2010, 16:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nietypowy apel policji do Polaków wyjeżdżających po Nowym Roku za granicę. Mamy uważać na obcych, bo zbyt często okazują się przemytnikami narkotyków. Przestępcy wkradają się w łaski nieświadomych turystów i proszą, by przewozić im paczki dla znajomych. W paczkach są narkotyki.

Tuż po Nowym Roku wielu Polaków wyjedzie za granicę na wypoczynek - policja apeluje, by nie przewozili żadnych paczek na prośbę nieznajomych i aby zabezpieczali swoje bagaże, coraz częściej bowiem przestępcy wykorzystują turystów do nieświadomego przemytu narkotyków.

Tylko w 2008 r. w więzieniach na całym świecie - właśnie za przemyt środków odurzających - przebywało ok. 400 Polaków.

"Pamiętajmy, że nawet nieświadome, niezamierzone przewożenie przez granicę narkotyków jest przestępstwem i podlega ściganiu według prawa obowiązującego w danym państwie. W niektórych krajach kary są niezwykle surowe, włącznie z karą śmierci" - podkreślił w rozmowie z PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Jak dodał, tragicznym przykładem na to jest Brytyjczyk, który w wtorek został stracony w Chinach za przemyt 4 kg heroiny.

Według policji, w ostatnich latach coraz częściej gangi wykorzystują do przerzutów turystów. Scenariusze ich działania są różne. Czasami podstawiają kogoś, kto wzbudza zaufanie i np. prosi podróżnego o przewiezienie paczki "z lekami". Bywa też, że podrzucają narkotyki do niepilnowanego bagażu lub nawet zamieniają walizki w trakcie kontroli.

Dlatego policjanci apelują, by podchodzić do obcych osób z ograniczonym zaufaniem i nie zgadzać się na przewożenie żadnych paczek czy przesyłek. "Zgłaszajmy służbom granicznym, jeśli ktoś poprosi nas o taką +przysługę+. Zabezpieczajmy też swój bagaż i pilnujmy go, aby nie było do niego łatwego dostępu" - dodał Sokołowski.

Jak zaznaczył rzecznik, najczęściej jednak przestępcy werbują kurierów. "Zazwyczaj są to osoby młode, w trudnej sytuacji materialnej, oczekujące szybkiego zysku lub takie, które chcą skorzystać z możliwości zwiedzenia najdalszych zakątków świata" - podkreślił.

Dodał, że często nie zdają sobie one sprawy z konsekwencji swojego czynu i liczą na to, że "im się uda". "Wysyłani są np. do krajów Ameryki Południowej lub państw azjatyckich. Po zatrzymaniu, trafiają na wiele lat do więzień" - dodał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj