Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa Olewnika. Były szef SLD z zarzutami

15 stycznia 2010, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika
Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika/Inne
Były szef SLD w Sierpcu, Grzegorz Korytowski usłyszy nowe zarzuty w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Śledczy z gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej zarzucają mu oszustwo - ustalił Maciej Duda z DGP. "Prokuratura wyjaśnia obecnie wątek oszustw na szkodę rodziny Olewników" - potwierdza minister sprawiedliwości.

"W śledztwie w sprawie uprowadzenia i zabójstwa Krzysztofa Olewnika prokuratura wyjaśnia obecnie wątek oszustw na szkodę rodziny Olewników" - tak Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości komentuje dla "Dziennika Gazety Prawnej" informację o zarzutach dla byłego szefa SLD w Sierpcu.

Oskarżyciele przygotowali już postanowienie o przedstawieniu w poniedziałek zarzutów byłemu działaczowi SLD z Sierpca i dyrektorowi z PKN Orlen. Oznacza to, że jest on już formalnie podejrzany. A w poniedziałek gdańscy prokuratorzy ogłoszą mu treść zarzutów z artykułu 286 kodeksu karnego, mówiącego o oszustwie.

Chodzi o wyłudzenie przez Korytowskiego w 2003 roku pieniędzy od Włodzimierza Olewnika za pomoc w uwolnieniu syna. Korytowski utrzymywał, że przekazywał w sumie 160 tysięcy zł Eugeniuszowi Drohomireckiemu pseudo "Gienek" za informacje, które mogły uratować życie Krzysztofa Olewnika.

"Gienek" to jeden, z bossów przestępczego podziemia na Mazowszu.. Miał prawdziwe informacje o losach Krzysztofa. Korytowski przekazywał je rodzinie Olewników. Później poznał Włodzimierza Olewnika z gangsterem, a następnie pośredniczył w przekazywaniu „Gienkowi” pieniędzy od rodziny Krzysztofa w zamian za informacje, które miały pomóc w odnalezieniu go. Taka wersja wydarzeń obowiązywała przez wiele lat trwania śledztwa. Latem 2009 roku Drohomirecki na swoim procesie zmienił wersję. Stwierdził, że Korytowski posłużył się nim by wyłudzić pieniądze od Włodzimierza Olewnika.

Po siedmiu miesiącach od tych wyjaśnień "Gienka" przed sądem w Sierpcu gdańscy prokuratorzy zdecydowali się przedstawić Korytowskiemu nowe zarzuty (od czterech lat jest podejrzany m.in. o nielegalne posiadanie broni). "Nie tylko opowieści Drohomireckiego były dla nas podstawą do skonstruowania nowych zarzutów. To wypadkowa wielu, nowych dowodów" - mówi nam jeden ze śledczych. Prawnik Korytowskiego, profesor Piotr Kruszyński zaprzecza tej wersji. "Ze znanych mi okoliczności tej sprawy wiem, że Korytowski pomagał Olewnikom w walce o życie Krzysztofa. Owszem, poznał Włodzimierza Olewnika z Eugeniuszem D. i pośredniczył w kontaktach miedzy nimi Ale wziął dla siebie ani złotówki. Te zarzuty są niesłuszne" - mówi mecenas Kruszyński.

Zdaniem Marka Biernackiego z PO, szefa sejmowej komisji śledczej nowe zarzuty dla Korytowskiego to efekt zdecydowanej pracy gdańskiej prokuratury i Centralnego Biura Śledczego. "Prokuratorzy i policjanci idą naprzód. Tak samo jak prace naszej komisji. Już niedługo będziemy mogli podsumować efekty wspólnej pracy" - uważa Biernacki.

j

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj