Dziennik Gazeta Prawana logo

Przenośnik zabił 27-letniego górnika

17 lutego 2010, 11:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27-letni górnik zginął w kopalni "Murcki-Staszic" w Katowicach. Mężczyzna czyścił przenośnik, który był w ruchu. Maszyna wciągnęła górnika. To druga w tym roku śmiertelna ofiara wypadku w polskim górnictwie węgla kamiennego.

"Mężczyzna pracował przy obsłudze przenośnika taśmowego. Wstępne ustalenia wskazują, że czyścił elementy tego urządzenia podczas jego ruchu" - informuje dyspozytor Wyższego Urzędu Górniczego.

Do wypadku doszło 416 metrów pod ziemią. Przenośnik wciągnął rękę pracownika wraz z barkiem i częścią tułowia. Mężczyzna zginął na miejscu. Był kawalerem.

Okoliczności tragedii wyjaśnia Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach. Wiele wskazuje na to, że czyszcząc urządzenie będące w ruchu pracownik złamał przepisy.

Kopalnia "Murcki-Staszic", gdzie doszło do tragedii, należy do Katowickiego Holdingu Węglowego. Powstała z początkiem tego roku z połączenia dwóch samodzielnych dotąd kopalń. Wypadek miał miejsce na tzw. ruchu "Boże Dary", czyli w dawnej kopalni "Murcki".

W tym roku, do końca stycznia, w górnictwie doszło do 285 różnych wypadków, z czego 154 w kopalniach węgla kamiennego. Kilka osób zostało ciężko rannych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj