Jak przekazała w rozmowie z Polsat News oficer prasowa kieleckiej policji podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, w piątek w godzinach popołudniowych dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Kielcach otrzymał zgłoszenie, że w jednym z domów na terenie Borkowa znajduje się kobieta niedająca oznak życia. Miejscowość jest oddalona od Kielc o ok. 15 km. Jak podaje Polsat News, mimo szybkiej interwencji policji, która bezzwłocznie udzieliła kobiecie pomocy, życia 64-latki nie udało się uratować - lekarz stwierdził zgon.
Ktoś przyczynił się do śmierci 64-letniej kobiety
Ciało 64-latki odnaleziono w domu w piątek. Jej 65-letni mąż to prawdopodobnie ostatnia osoba, która widziała ją przed śmiercią. Sprawę oprócz policji bada też prokuratura. Wstępne ustalenia wskazują, że ktoś przyczynił się do śmierci kobiety. Na razie nie ujawniono bliższych szczegółów dotyczących jej zgonu ani obrażeń.
Zastępy policji, wyszkolone psy oraz drony w obławie
Rzeczniczka policji poinformowała, że w piątek czynności prowadzono do późnych godzin nocnych. W poszukiwaniach brało udział 255 funkcjonariuszy, w tym policjantów z kieleckiej Komendy Miejskiej Policji i Oddziału Prewencji Policji. Zaangażowano też psy służbowe wraz z przewodnikami. W sobotę na miejsce wysłano helikopter z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Czynności, obecnie z udziałem 115 funkcjonariuszy, trwają nieprzerwanie, w systemie zmianowym. Policjanci wykorzystują także do pomocy drony.
Rysopis poszukiwanego 65-latka
Policja opublikowała rysopis poszukiwanego 65-letniego mężczyzny. Przekazano, że poszukiwany mężczyzna ma ok. 175 cm wzrostu, krótkie siwe włosy i jest krępej budowy ciała. Kiedy widziano go ostatnio, miał na sobie brązowy sweter z dekoltem w serek, w poziome pasy oraz brązowe spodnie z podwiniętymi nogawkami. Wskazano również szczegóły, które mogą zwracać uwagę: 65-latek prawdopodobnie nie ma założonych butów oraz skarpet, a jego prawa ręka może być opuchnięta. Wszystkie osoby, które widziały mężczyznę, dysponują nagraniami z kamer samochodowych lub mogą wiedzieć, gdzie obecnie przebywa, proszone są o kontakt pod numerem alarmowym 112. Uruchomiony został też specjalny numer telefonu: 789 759 706 - poinformowała.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.