O aferze napisał dziennik "Polska The Times". Według autorów tekstu pomysłodawcą kontrowersyjnego rachunku sumienia jest ksiądz Adam z parafii św. Maksymiliana w
Oświęcimiu.
W zestawie grzechów, do których powinny się przyznać dzieci znalazły się następujące przewinienia: Nie modliłem się, przeklinałem, sięgałem po narkotyki, onanizowałem się,
współżyłem z chłopakiem, z dziewczynką, nie chciałem rozmawiać z rodzicami o sprawach związanych z życiem małżeńskim.
Sprawa dotarła już do kurii bielsko-żywieckiej. "Każda publikacja kościelna musi mieć imprimatur, czyli oficjalną aprobatę biskupa na druk" - wyjaśnia "Polsce The
Times" ks. Stanisław Dadak, kanclerz w kurii bielsko-żywieckiej. "Ta publikacja takiej pieczęci nie miała. Ksiądz popełnił wielki błąd" - dodał duchowny.