Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratorów ocenią po francusku

20 maja 2010, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kultura osobista, charakter, zdolność podejmowania decyzji - to niektóre elementy nowego systemu ocen pracy prokuratorów. Tzw. formularz francuski chce wprowadzić minister sprawiedliwości. I naraża się na konflikt z oskarżycielami, którym taki pomysł się nie podoba.

Resort Krzysztofa Kwiatkowskiego przygotowuje projekt nowelizacji ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych. Właśnie w tej ustawie minister sprawiedliwości wprowadza sposób kontrolowania pracy prokuratorów według tzw. formularza francuskiego.

Co cztery lata szef danej prokuratury będzie opiniować swoich podwładnych pod względem moralno-etycznym. Oceni, czy prokurator jest kulturalny, jak odnosi się do stron postępowania, czy sprawnie podejmuje decyzje, a także czy przystosowuje się do zmieniających się warunków. Ale co to znaczy? Tego nam jeszcze nikt nie wytłumaczył mówi DGP Małgorzata Bednarek, szefowa prokuratorskiego stowarzyszenia Ad Vocem.

Nazwa formularz francuski wzięła się od systemu nadzoru sędziów i prokuratorów we Francji. Wiosną 2009 r. inny członek Ad Vocem, prokurator Jerzy Engelking, został oddelegowany przez szefów Prokuratury Krajowej do rozmów z francuskim sędzią łącznikowym. Engelking opowiadał mu o specyfice polskiej prokuratury, a sędzia opisywał francuski ustrój prokuratury. Współpraca się zacieśniała. Sprawozdanie Engelkinga przeczytał Edward Zalewski, ówczesny szef Prokuratury Krajowej. Wyjechał do Francji i wrócił zafascynowany tamtejszym modelem oceny prokuratorów. Postanowił wprowadzić go do projektu ustawy, która powstawała, jeszcze gdy szefem Zalewskiego był minister Kwiatkowski.

Jeżeli podwładny jest w konflikcie ze swoim szefem lub zwyczajnie się nie lubią, to jaką opinię wystawi szef? Na pewno nie obiektywną. Całe nasze środowisko jest przeciwne tym pomysłom. Rysuje się konflikt z ministrem sprawiedliwości. Protestują też sędziowie, których również ma objąć ten system mówi prokurator Bednarek.

Jednak nie na samej ocenie kultury będzie się kończyć ocena prokuratorów. Według proponowanych przepisów liniowi oskarżyciele, czyli ci prowadzący śledztwa, będą też dodatkowo oceniani przez prokuratorów wizytatorów. Co cztery lata wizytator będzie badał 12 śledztw, które prowadził oceniany, większość zostanie wybrana losowo. Tylko dwa lub trzy będzie mógł wskazać sam oceniany jako te, którymi chce się pochwalić. Dwanaście spraw to za mało, aby ocenić pracę prokuratora argumentuje prokurator Bednarek. I tłumaczy, że np. w prokuraturach rejonowych na jednego śledczego przypada 300 400 spraw rocznie. Zresztą na co dzień prokuratorzy są na bieżąco oceniani przez wydziały nadzoru i wizytatorów. A to byłaby kolejna niepotrzebna kontrola uważa Dariusz Barski, były prokurator krajowy.

Resort sprawiedliwości tłumaczy, że takie rozwiązania mają mobilizować prokuratorów do lepszej pracy oraz być pomocnym instrumentem przy podejmowaniu decyzji kadrowych. Minister Kwiatkowski ma o nich jeszcze rozmawiać z Andrzejem Seremetem, prokuratorem generalnym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj