Dziennik Gazeta Prawana logo

Woda wciąż napiera na Warszawę

25 maja 2010, 19:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie chcę, żeby obrazki z podtopionej części kraju powtórzyły się w Warszawie - mówiła prezydent stolicy, przedłużając decyzję o wyłączeniu z ruchu jednej z najważniejszych warszawskich tras, Wału Miedzeszyńskiego. Strażacy z kolei dementowali niepokojące wielu warszawiaków plotki.

Jak mówiła prezydent, Wisła opada wolniej niż przewidywano i wciąż napiera na Wał Miedzeszyński, więc umożliwienie w tej chwili ruchu samochodowego na tej ulicy dodatkowo osłabiłoby jej konstrukcję.

"Jest to trudna decyzja dla warszawiaków, ale podejmujemy ją w trosce o ich zdrowie i życie, żeby nie było żadnej niespodzianki. Nie chcę żeby obrazki z podtopionej części kraju powtórzyły się w Warszawie. Dlatego jeszcze proszę o wyrozumiałość" - podkreślała Gronkiewicz-Waltz.

p

"Gdybym nie była przekonana, że musimy wykazać się ostrożnością, ułatwiłabym wszystkim tam mieszkającym komunikację" - dodała.

Poinformowała też, że w środę nadal nie będzie czynna część żłobków, przedszkoli i szkół w trzech prawobrzeżnych dzielnicach miasta - w Wawrze oraz na Pradze Północ i Pradze-Południe. Zajęcia w placówkach na Białołęce, Mokotowie oraz w Wilanowie mają odbywać się już normalnie. Te, które w poniedziałek były zamknięte na Bielanach, działały już we wtorek.

Wyjątkiem na lewym brzegu Wisły będzie Zespół Szkolno-Przedszkolny nr 1 przy ul. Gościniec, który znajduje się bardzo blisko ul. Bartyckiej. W tej okolicy w ostatnich dniach wybijała woda gruntowa.

Bogdan Łasica ze stołecznej Państwowej Straży Pożarnej zapewnił z kolei, że worki z piaskiem, które zostały ułożone pod Trasą Siekierkowską, stanowią wyłącznie rezerwę, a ich pojawienie się w tym miejscu nie jest związane z jakąkolwiek planowaną akcją kontrolowanego przerwania wałów przeciwpowodziowych w Warszawie. Takie pogłoski pojawiły się w ostatnim czasie w internecie.

czytaj dalej >>>

"Nasze działania na długości Wału Miedzeszyńskiego koncentrują się na monitorowaniu stanu wałów oraz pompowaniu wody z rozlewiska, które utworzyło się na skutek przesiąkania wód gruntowych" - powiedział Łasica.

"Nikomu z kierujących akcją powodziową nie zaświtała taka myśl, żeby doprowadzić do przerywania wałów i kontrolowanego zalewania którejkolwiek z dzielnic Warszawy" - podkreślił.

Na konferencji w ratuszu poinformowano także, że do Warszawy z Poznania są transportowane specjalistyczne grodzice, tzw. larseny - są to specjalne rynnowe kształtowniki, łączone brzegami i tworzące szczelną stalową ścianę; służą m.in. do zabezpieczania ścian wykopów. Zostaną wykorzystane do umocnienia wału przeciwpowodziowego w Porcie Praskim, którego kolejny fragment osunął się tej nocy.

Według przedstawionych przez Gronkiewicz-Waltz danych, ostatniej doby w akcji powodziowej na terenie Warszawy było zaangażowanych 927 policjantów, 30 strażaków, 95 patroli straży miejskiej oraz 100 żołnierzy. Prezydent poinformowała także, że poprzedniego wieczoru ul. Grochowska zapadła się na skutek wysokiego poziomu wód gruntowych. Wcześniej rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji twierdził, że teren w tym miejscu jest suchy i nie jest znana przyczyna zapadnięcia się jezdni w tym miejscu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj