Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski motolotniarz zabił się w Czechach

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Motolotniarstwo to niebezpieczne hobby. 46-letni Polak zabił się w sobotę w Czechach podczas nauki latania na motolotni - poinformowała miejscowa policja. Ciężko ranny został jego czeski instruktor.
Do wypadku doszło niedaleko Szumperka, na północnych Morawach. "Krótko po starcie nastąpił upadek i maszyna natychmiast się zapaliła" - powiedział rzecznik policji.

Inspektor tłumaczył, że motolotnia wzniosła się na wysokość około 30 metrów, po czym - być może pod wpływem wiatru - nagle przechyliła się i zaczęła spadać. Po upadku silnik uszkodził bak i wybuchł pożar.

Polak zginął na miejscu. Instruktora z ciężkimi poparzeniami i złamaniami przewieziono śmigłowcem do szpitala w Ostrawie.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj